STUDNIÓWKA 2019 (26 stycznia)


To był wielki, niezapomniany bal.

Aż do niedzielnego świtu na studniówce w „Dworku Wilkowscy” w Ludwinowie bawili się maturzyści Zespołu Szkół Techniczno–Zawodowych w Radzyminie.

Do tego balu wszyscy przygotowywali się długo i sumiennie.

Były próby poloneza pod czujnym okiem nauczycieli wychowania fizycznego. W tym dniu każdy chciał wyglądać zjawiskowo, więc były też rozmowy o strojach: długa czy krótka sukienka albo krawat czy muszka, były dyskusje o makijażach. Nie mogło obyć się bez pogadanek z wychowawcami i spotkań z rodzicami, na barkach których spoczywało przygotowanie całej tej wielkiej imprezy.

Kiedy padło „Poloneza czas zacząć” i zabrzmiały pierwsze takty „chodzonego”, zdenerwowanie i stres minęły. Że wszystko się udało, nikt nie pomylił kroku czy figury, nikt nikomu nie nadepnął na suknię, widać było na twarzach rodziców, którzy z przejęciem oglądali taniec, w ich uśmiechach, a u niektórych w uronionych łzach.


Część oficjalna obejmowała przemówienia. Pani Dyrektor życzyła młodzieży zdania dwóch ważnych egzaminów: jednego na studniówce, a drugiego - tego w maju. Z ust uczniów i rodziców padały słowa podziękowania  i wdzięczności za cztery lata nauki, za wychowanie, za dobre słowa i czas poświęcany młodzieży.



Dobre nastroje wśród wszystkich bawiących się na studniówce utrzymywały się od samego początku balu.

Kiedy z głośników popłynęły dźwięki pierwszego utworu, na parkiecie szybko zameldowało się wiele par i tak było już do białego rana.